poniedziałek, 25 stycznia 2016

Gdy chmury okazują się dymkiem („Komiks i jego konteksty”, red. Izolda Kiec i Michał Traczyk)

Wszystko jest komiksem. To rodzaj klucza, metafory i intelektualne nadużycie z mojej strony, ale pomyślmy przez chwilę... Jeśli świat jest znakiem lub zestawem znaków. Zakodowanych mniej lub bardziej – więc jest obrazem albo tekstem, albo tekstem i obrazem jednocześnie. Znakiem kultury.
To telewizja, film, prasa, grafika, porcelana i okładki płyt. Dochodzimy do pierwszego waloru zbiorowej publikacji „Komiks i jego konteksty” – edukacyjnego, dokumentalnego, ujawniającego to, co pozornie ukryte – komiksowych konotacji współczesnej kultury. Czytanie zbioru referatów przybiera charakter lektury przewodnika po mało znanym kraju – najpierw położenie, podstawowe zwroty, dopiero potem zwiedzamy poszczególne regiony i konkretne miasta (zresztą miejskość to jeden z ważniejszych tematów zbioru, włącznie ze strategią czytelnika/ bohatera – detektywa, turysty, spacerowicza). Wędrówka potwierdza – znaną od dość dawna – prawdę: opisem komiksu zajmują się filolodzy, narzędzia do jego analizy dostarcza literaturoznawstwo, a nie historia sztuki, która zdaje się komiksu nie rozumieć. Być może – to taka propozycja – jeśli magicy od sztuk plastycznych pozostają wobec zestawienia tekstu i obrazu obojętni/ bezradni, to może do trójki rodzajów literackich (choć przy dzisiejszym synkretyzmie ten podział traci na ostrości) dołączyć jako czwarty komiks? To wyraźna wskazówka z lektury książki IKP. Żaden z autorów referatu – jako uczestnik życia akademickiego – nie mógł raczej postawić czytelnie takiej tezy. Mnie wolno. Kto inny mi płaci J.
Pierwszy referat w wydawnictwie – Jerzego Szyłaka jest resume z jego głośnej książki „Komiks w czasach miernoty” i zachęcam każdego, kto chce zrozumieć, na czym polega dyskurs o „historyjkach obrazkowych”, do przejrzenia. Można zacząć od artykułu Wojciecha Birka – polecam akapit o stylistyce komiksu – skrypt dla początkujących twórców i zarazem dla recenzentów. Z postaci ikonicznych dla polskiej krytyki komiksowej, przywołam jeszcze dwie: Adama Ruska i niedawno zmarłego Tomasza Marciniaka. Pierwszy przedstawia historię magazynu „Relax” (1976-1981) i jego upadku. Sprzeczność wersji – brak papieru lub wręcz przeciwnie jego dostatek przy zatrudnieniu w redakcji osób nie pojmujących specyfiki obrazkowego medium – pokazuje jak ulotna jest ludzka pamięć i jak rosną komiksowe mity. Data publikacji poznańskich (w tym „Zeszytów” o latach 90.) to ostatni moment na rejestrację wersji jak najbliższych prawdy. Referat Tomasza Marciniaka jest z kolei zaproszeniem do debaty o zjawisku socjologicznym, jakim stał się komiks historyczny. Na styku ekonomii i polityki rodzi się „trend”. Powstają – czasem dość kuriozalne, głównie ze względu na słabość scenariuszy – utwory propagandowe. To jeden z najbardziej drapieżnych artykułów w tym ciekawym zbiorze.
Auschwitz w komiksie, filipiński gender, piosenka a komiks. Tematy można mnożyć, a książkę trzeba przeczytać.

Paweł Chmielewski

(recenzja - magazyn "Projektor" 4/2015)

„Komiks i jego konteksty”, red. Izolda Kiec i Michał Traczyk, s. 300, Instytut Kultury Popularnej, Poznań 2014.